Szczęście to dom, żona i dzieci


Zapytany, czy jest mu przykro, że nie otrzyma doktoratu honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego, odpowiedział, że nie, bo o to nie zabiegał. To do niego się zwrócono z pytaniem, czy zechce przyjąć ten tytuł. Propozycję, by został Honorowym Obywatelem Łodzi kierowano do niego już wcześniej, ale nie chciał: ,myślałem, czy komuś nie będzie to przeszkadzać?” Teraz się zgodził bo powiedziano mu, że jest to ważne także dla miasta. ,A ja mam do Łodzi sentyment.” Odbierając insygnia podkreślał: ,To miasto zrobiło dla mnie więcej, niż ja dla miasta”.
Bardzo młodzieńczy artysta (rocznik 1935) i człowiek bardzo serio, który nie szuka odpowiedzi wygodnych i woli szczerość od okazjonalnej kurtuazji, w swoim żywiole poczuł się wśród młodzieży w Filmówce.
Po 41 latach od dyplomu dostał do ręki swój indeks. Organizacja kinematografii – 5, historia filmu – 4+… Pewnie ci, którzy nade wszystko, zapamiętali, że czas studencki reżysera o świadomej pozycji, członka Akademii Francuskiej to jedno wielkie szaleństwo, byli zaskoczeni. On zaś zdawał się zdziwiony, że tak się to pamięta i powtarzał: ,ale jednocześnie ja w tym czasie zrobiłem chyba sześć filmów, a ci grzeczni jeszcze długo po studiach nie zrobili niczego”.

Prawdziwe emocje rozbudziły opowieści o pracy reżyserskiej. Mówił, jak to do każdego aktora trzeba mieć inne podejście. W jego pierwszym filmie fabularnym, głośnym ,Nożu w wodzie” (1962) zagrał Niemczyk (,to aktorzysko, mogłem mu pokazać, o co mi chodziło”) i kończący właśnie szkołę Zygmunt Malanowicz (,jemu trzeba było wszystko tłumaczyć”). ,Jeśli chodzi o Jolantę Umecką – znaleźliśmy ją na basenie – tu żadna metoda nie skutkowała. Nie mogliśmy wydobyć z niej reakcji. Słowem: nie ma ani klucza, ani recepty. Każdy aktor jest inny.” Mówił jeszcze, że nie zaprasza aktorów do knajpy, woli mieć z nimi układy profesjonalne.
W zawodzie reżysera trzeba mieć nie tylko talent, ale żelazne nerwy. Najbardziej potrzebne są do utrzymywania stosunków z tymi, którzy finansują produkcję. ,Kręcę filmy, które sam chciałbym oglądać”.
Oczywiście ma swoich ulubionych aktorów. Mówi, że na ogół są nimi Anglicy, ,bo grają bardzo dużo w teatrze i to im pozwala nie mieć kompleksów przed kamerą”. Do jego ulubionych należą Jack Nicholson, Dustin Hoffman. ,Niesłychanie łatwy w prowadzeniu jest Harrison Ford. On ma szczególną aurę. Lubi się go oglądać na ekranie”.
Czego nie lubi w filmie? ,Nie lubię rżnięcia na ekranie. To jest zawsze żenujące – mówi”. Jaki jest największy problem twórcy filmowego? ,Producenci i pieniądze”. To oni w jednej chwili niweczą cały artystyczny plan. Mocno przeżył, gdy tuż przed zdjęciami – stała już kosztowna dekoracja – zrezygnowali z kręcenia ,Mistrza i Małgorzaty” uznając, że nie będzie to przedsięwzięcie dochodowe.
Wędrówka po tym, co w pracy ważne, rozpaliła emocje i wyraźnie ucieszyła Polańskiego. Kiedy 6 października będzie odbierał doktorat honoris causa, obiecał znów wpaść na rozmowę do studentów. Krótka obecność na uroczystości nadania Honorowego Obywatelstwa była przerywnikiem w przygotowaniach do realizacji filmu o Holocauście, który będzie realizowany na podstawie pamiętników Władysława Szpilmana.

Autor artykułu: Renata Sas

Tags: , , , , ,

Comments are closed.